Italia, Rzym, Trastevere
zimnica!
9 grudnia 2012; 1 399 przebytych kilometrów

Wysiadam na Trastevere. I teraz trzeba poczekać na autobus 766. Który cholera wie kiedy pojedzie, bo rozkładu żadnego nie ma, a właściwie jest, ale tylko dla jednego autobusu, nie wiedzieć czemu ;) Czekam w sumie czterdzieści minut! A zimno jest już jak jasna cholera! Cóż, ja też prędzej czy później musiałam doświadczyć problemów z tutejszą komunikacją. Nawet miejscowi narzekają.
Więc w domu ląduję dopiero po ósmej. Szybka herbata na rozgrzewkę i o dziewiątej przyjeżdża po mnie Ilario. Jedziemy do niego na kolację. Pasta z pesto i pomidorkami - pychaaaaa! Znów gadamy do późna, może do zbyt późna? ;)